Credo: Jeśli już z błędem przynajmniej interesującym! (Cor Kee)




Czy byliscie Panstwo na koncercie organowym I po godzinie opusciliscie sale z uczciem niezaspokojenia, niezrozumienia I nie wyniesienia niczego z koncertu? Mieliscie Panstwo to uczucie, ze virtuos muzyczny "produkowal sie" I przy tym wiecej uwagi poswięcił prasie, krytykom muzycznym, kolegom po fachu niż zebranej publicznosci na sali?

Czy chcielibyscie Panstwo uslyszec podczas światecznego koncertu barwnie I niepowtarzajaco pieknie rozbrzmiewajace organy, oraz niezapomniane interpretacje utworow, wykonane przez wspanialego virtuosa muzycznego, ktorego celem jest zaspokojenie oczekiwan zebranej publicznosci I ukazanie muzycznych mozliwosci I pieknych tonów organowych. Czy interesuja sie Panstwo dzielami Bacha, Pachelbela, Buxtenhuda I Mendelssohna wykonane w takim stylu, ktory bardzo rzadko do uslyszenia jest?

Moje przekonanie jako artysta rozni sie od owczesnego nadmiernie podkreślanego czystego technicznego, szybkiego a przy okazji bezwrażeniowego grania. Ja widzę moje zadanie przeciwnie, chce u sluchacza wywołac to uczycie wiecznosci muzyki, a przy okazji przenieść moja radość grajac muzyke na słuchaczy. Czuje sie zobowiazana I oddana idealowi muzyka barokowego: ci otoz muzycy barokowi byli znwcami I potrafili grać na wielu instrumentach, nie specjalizowali sie tylko na jednym instrumencie. Swoje zadanie jako artysci wypelniali z myslą o zebranej publicznosci. Publicznosc nie powinna opuszczać konzertu lub mszy, w takim stanie w jakim na nie przyszla. Wykonana muzyka ma zachwycic, wstrzasnac, uspokoic, wszystko tylko nie zanudzic!! Ja probuje ta milosc I entuzjazm czlowieka swieckiego z opanowaniem technicznym I dokladnoscia zawodowego muzyka powiazac, przy tym duch muzyki I na pierwszym miejscu postawic.

Panstwo bedzie mogli zapoznac sie z moimi interpretacjami muzycznymi na dolączonej do listu CD's.